![]() | ||||||
| Strona główna | Biografia | O mojej muzyce | Koncerty i wydarzenia | Utwory | ||
| Recitale fortepianowe | Dyskografia | Prasa i wywiady | Fotografie | Kontakt | ||
Zygmunt Krauze - Recitale fortepianowe
Zygmunt Krauze posiada w swoim repertuarze utwory klasyczne, romantyczne i współczesne, jednakże jego specjalnością jest muzyka XX w. Jego interpretacje maja osobisty charakter poprzez stosowanie niezwykłej dynamiki, tempa i artykulacji, a ponadto posiadają silny ładunek emocjonalny. Często, w trakcie swoich recitali, improwizuje na utworach klasycznych i romantycznych.
"Muzyka Polska"
| W. Lutosławski | Melodie ludowe, 3 utwory (1945) z improwizacjami |
| K. Szymanowski | Preludium i fuga (1905) z improwizacjami |
| I. Paderewski | Nokturn (1888) z improwizacjami |
| F. Chopin | Mazurek a-moll, op. 67 nr 4 z improwizacjami |
| Przerwa | |
| Z. Krauze | Refren (1993) Nightmare Tango (1987) Stone Music (1972) Chanson du mal aime (1990) Gloves Music (1972) |
"Chopin z improwizacjami"
Spędziłem z Chopinem więcej czasu niż z jakimkolwiek innym kompozytorem. Ucząc się muzyki Chopina, grając ją, wreszcie koncertując, z czasem zacząłem ją odkształcać, zmieniać, interpretować inaczej niż jest zapisana. Zacząłem improwizować w sposób spontaniczny, naturalny, tak jak każe wielowiekowa tradycja kompozytorów - pianistów.
Moja improwizacja dzieł Chopina jest skromną próbą osobistego zajrzenia do środka jego muzyki, próbą przemienienia jego kompozycji zgodnie z moją wrażliwością i upodobaniami. Jest przedłużeniem jego myśli i poszukiwań.
Zygmunt Krauze
| F. Chopin | Mazurek a-moll, op. 67 nr 4 z improwizacjami |
| Z. Krauze | Sześć melodii ludowych (1958) |
| F. Chopin | Nocturne Es-dur, op. 55 nr 2 z improwizacjami |
| Z. Krauze | Refren (1993) |
| F. Chopin | Polonez es-moll, op. 26 nr 2 z improwizacjami |
| Z. Krauze | Stone Music (1972) |
| F. Chopin | Ballada F-dur, op. 38 z improwizacjami |
| Z. Krauze | Gloves Music (1972) |
"Repetitive & Gloves Music"
Holenderski kompozytor Simeon ten Holt jest wybitnym przedstawicielem muzyki repetytywnej. Soloduiveldans jest utworem szczególnie lubianym przez młodą publiczność. Natomiast Bogusław Schaeffer to jeden z najwybitniejszych innowatorów polskiej muzyki awangardowej. Non Stop, o czasie trwania od 6 minut do 8 godzin, jest graficzną partyturą, której realizacja w dużej mierze zależy od wykonawycy i zawiera elementy teatralne, wizualne oraz wykorzystuje dźwięki preparowane fortepianu.
| Simeon ten Holt | Soloduiveldans II (1986) |
| Bogusław Schaeffer | Non-Stop (1960) |
| Przerwa | |
| Z. Krauze | Refren (1993) Nightmare Tango (1987) Stone Music (1972) Chanson du mal aime (1990) Gloves Music (1972) |
"Ostatni Recital"
Jest to recital fortepianowy o charakterze występu teatralnego. Elementy teatralne realizowane są za pomocą gestów, ruchów wokół fortepianu, krótkich tekstów i ogólnie sposobem w jaki wykonywana jest muzyka.
Jako interludia pianista gra fragmenty utworów Bacha, Haydna, Brahmsa, Mozarta, Beethovena, Liszta, Szymanowskiego, Chopina, Rachmaninowa, Strawińskiego i wielu innych. Cały program jest wykonywany bez przerwy, trwa około godziny.
| Preludium | |
| K. Stockhausen O. Messiaen |
Klavierstück IX (początek) Canteyodjaya (3 fragmenty) |
| Interludium | |
| H. Cowell A. Webern |
Aeolian Harp Wariacje op. 27 (2 fragmenty) |
| Interludium | |
| L. Andriessen G. Harrison |
Registers Blue Jay Way (The Beatles) |
| Interludium | |
| J. Cage G. Ligeti |
Water Music 3 Bagatele (no. 2) |
| Interludium | |
| Z. Krauze | Stone Music |
| Interludium | |
| Z. Krauze | Gloves Music |
"Piano and Film"
Recital fortepianowy połączony jest z projekcją filmów. Filmy zostały zrealizowane przez Telewizję Polską.
| J.S. Bach | Preludium gis-moll - (live) z improwizacjami |
| J.S. Bach | Preludium gis-moll - projekcja filmu |
| Z. Krauze | Refren (1993) Nightmare Tango (1987) |
| K. H. Stockhausen | Plus Minus (1974) |
| Z. Krauze | Stone Music (1972) - projekcja filmu Stone Music (1972) - live Gloves Music(1972)- projekcja filmu Gloves Music (1972)-live |
Wybrane recenzje
Zygmunt Krauze to niezwykle interesująca postać współczesnej sceny muzycznej nie tylko polskiej, ale przede wszystkim światowej; kompozytor i pianista, będący niezmiennie symbolem nowatorstwa i eksperymentu, śmiałych propozycji, zaskakujących rozwiązań, ujętych w oryginalne artystyczne ramy
Elżbieta Widłak,
PWM, Kraków
...wersja Plus-Minus Stockhausena, zrealizowana przez Zygmunta Krauze, dialogującego przy fortepianie z nagraniem, które było wcześniej przygotowane na innych instrumentach, była uznana za wydarzenie, zwłaszcza że ten rzadko wykonywany utwór, w którym margines inwencji pozostawiony jest wykonawcy, nie mógłby być złożony w każde ręce. Te, szczęśliwie, należały do kompozytora (polskiego), który sam wyróżnia się starannością, jaka dodaje jego utworom jasności formalnej i niezrównanie przysłużyła się interpretacji: bezsprzecznie wyjątkowej. Zygmunt Krauze posiadł umiejętność posługiwania się partyturą aleatoryczną, w najlepszym tego słowa znaczeniu...
Gérard Condé,
Le Monde, 4 IV 1984
Krauze grał 8 swoich utworów fortepianowych. Jego cudowna gra zdobyła nasze serca i uszy. Bogaty zasób barw. Odcieni i kolorów, jak w spektakularnej symfonii. Jego specjalne wykorzystanie pedału daje efekty dzwonów i flażoletów. Jego gra budzi ciekawość, by usłyszeć go w Bachu i Chopinie, w których uważany jest za wykonawcę unikatowego.
Ora Binur-Schmid,
Ha-ariv, 28 X 1991, Jerusalem
... jest w życiorysie Krauzego moment, nad którym koniecznie trzeba się zatrzymać, gdyż nie da się go oddzielić od jego postawy twórczej. Chodzi o recitale fortepianowe, które zaczął dawać począwszy od połowy lat siedemdziesiątych, tytułując je The Last Recital. W ich programach umieszczał obok utworów współczesnych krótsze lub dłuższe cytaty ze znanych dzieł klasyczno-romantycznych, zabawnie odkształcając ich zapis. Była to chyba swoista manifestacja postawy postmodernistycznej, a zarazem niemal podręcznikowy jej objaw: kompozytor bawił się popularną muzyką przeszłości, ironicznie ją przewartościowując.
Elżbieta Szczepańska,
Studio, 1998
Pan Krauze nosi tyle kapeluszy, że mógłby doprowadzić do obłędu kapelusznika z powieści Lewisa Carrolla. Awangardowy pianista z dalekiego kraju, kompozytor, twórca polskiego serialu telewizyjnego, który wkrótce będzie emitowany, szef zespołu kameralnego, ma ruchliwe palce, przenikliwe ucho oraz zabawny brak zahamowań - co sprawia, że inni kompozytorzy również chętnie piszą dla niego.
Jego fortepian jest rzeczą cenną, różną od 88 klawiszy, które pokazywali nam nasi nauczyciele - dziewicze tereny do kreowania nieskończonej ilości dźwięków i żyzny grunt do ich pomnażania. Wykonanie staje się teatrem, czasami absurdalnym. A wykonawca - badaczem, który gra twórczą rolę podejmowania muzycznych decyzji.
Linda Winer,
Chicago Tribune, 27 IV 1972
Muzyk-poeta, inspirowany ascetycznym malarstwem, wysnuwa swoje kompozycje "unistyczne" z jednego zwrotu, gestu, elementu, formuły, motywu; z tworzywa subtelnie niuansowego. Pociąga mnie w tej muzyce osobliwa delikatność, nie wykluczająca z resztą mocniejszych akcentów energii i siły, także momentów dramatyzmu. Urzekająca cienkość dźwiękowego przędziwa, rozsnuwanego sposobem ciągłym, przy czym ani początek, ani koniec nie są nadmiernie akcentowane. Co nie znaczy, że jest to muzyka amorficzna, bezkształtny strumień dźwięków. Tyle że nie narzuca ona struktury, budowy, formy. Idea podobnej muzyki "impresyjnej" albo "impresjonistycznej" przyświecała niegdyś Debussy'emu w początkach naszego stulecia.
Bohdan Pociej ,
Ruch Muzyczny, 17 XI 1996
Zygmunt Krauze jest muzykiem, który posiada ten niepojęty zmysł teatralności. To z nim udaje mi się pogodzić muzykę, która zawsze musi odgrywać znaczącą rolę, z moimi własnymi zasadami dotyczącymi dramatu i dramaturgii. Poznałem go wystawiając jego operę Gwiazda (dwukrotnie: na Międzynarodowym Festiwalu w Lille, następnie w Théatre National de la Colline); odtąd idea muzyki dramatycznej, która stała się naszym wspólnym językiem, wykłada się dla nas obu w sposób oczywisty: nic, co nie wiąże się z wymogami teatralności, nic z "dekoracyjności" ani z czystej użytkowności. Współpracując z Zygmuntem Krauze miałem zawsze głęboką i pociągającą satysfakcję z możliwości połączenia i skonfrontowania mojej własnej wrażliwości z wrażliwością głębokiego i pełnego inwencji artysty, który umie grać różnorodnością szerokiego słownictwa muzycznego z największa swobodą, w dowolnym wyrazie, z najbardziej dynamiczną zwinnością - niezależnie od przyjętego stanowiska.
Jorge Lavelli, reżyser, dyrektor Théatre National de la Colline
